„wzburzony, proszę o wyjaśnienie”

Dyrektor Centrum Zdrowia Dziecka
dr hab. n. med. Małgorzata Syczewska
(dyrektor@ipczd.pl)

Szanowna Pani Dyrektor!

Uczestnicząc w niedawnej konferencji poświęconej medycznym zastosowaniom marihuany, z ogromnym zdziwieniem dowiedziałem się, że oczekiwane przez wszystkich wystąpienie dr. Marka Bachańskiego nie dojdzie do skutku, gdyż od swoich przełożonych z CZD dostał on zakaz publicznego wypowiadania się na temat stosowanych przez siebie terapii z wykorzystaniem marihuany.

Najzwyczajniej w świecie nie jestem w stanie w to uwierzyć. Czy możliwe jest, żeby ktoś z kierownictwa zasłużonej placówki, mającej w nazwie zdrowie dzieci, utrudniał propagowanie pionierskiej w Polsce, całkowicie legalnej metody leczenia? Metody doskonale sprawdzającej się w przypadku dziewięciorga (o ile się nie mylę) dzieci, a mogącej przynieść ulgę tysiącom innych małych pacjentów z lekoopornymi postaciami padaczki?

Bardzo chciałbym wierzyć, że doszło tu do jakiegoś nieporozumienia. Z wielką chęcią wyjaśniłbym je innym, równie jak ja wzburzonym osobom, z którymi kontaktuję się za pomocą mojego bloga i serwisów społecznościowych.

Licząc na rychłą odpowiedź, pozostaję

z poważaniem

Bogdan Jot
autor bloga MarihuanaLeczy.pl

PS (z 26 VI)

CZD

Mój komentarz:

Dr Bachański nie dopełnił jakiegoś obowiązku służbowego – OK, nie mam podstaw podawać tego w wątpliwość. W konsekwencji dostał zakaz wypowiadania się. Czy była to kara dla niego, czy raczej dla tylu ludzi, którzy czekali w siedzibie Agory (i przed komputerami) na jego wystąpienie?

I jeszcze jedno: dotąd wiedziałem tylko o zakazie publicznego wypowiadania się, a tymczasem w wyjaśnieniu p. dyrektor czytam, że miało miejsce „wstrzymanie […] prowadzonej terapii”. Czyli co: oprócz uczestników konferencji za niedoróbkę służbową lekarza ukarane zostały także chore dzieci?! Dla ich dobra?! (Wnoszę z tego, że dyrekcja CZD uważa dr. Bachańskiego za lekarza nieodpowiedzialnego, który musi być bardzo dokładnie kontrolowany, bo inaczej, puszczony samopas, gotów jest narobić nie wiadomo jakich szkód.)

Po prostu nie mieści mi się to w głowie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.