To już niedługo

W książce Kannabidiol leczy wspominam o pewnym ważnym badaniu  przeprowadzonym z udziałem dzieci chorych na lekooporne postacie padaczki. Ważnym, bo po przedstawieniu jego wyników (a dodatkowego znaczenia nabiera tu fakt, że miało to miejsce na forum Amerykańskiego Towarzystwa Epileptologicznego) zaczęło się zmieniać podejście do CBD sceptycznej do tej pory „oficjalnej” medycyny. Trzeba pamiętać, że według amerykańskiego prawa federalnego CBD był traktowany tak samo jak marihuana, czyli jako ciężki narkotyk bez żadnych zastosowań medycznych.

Zainteresowanych szczegółami odsyłam do książki, tu podam jedynie, że dzięki zastosowaniu CBD co najmniej 50-procentową redukcję napadów zanotowano u 47% badanych, a u 9% napady ustały całkowicie. Z medycznego punktu widzenia to blisko cudu – trzeba pamiętać, że mowa jest o padaczkach lekoopornych.

Dr Bonni Goldstein to pediatra z Kalifornii, od dawna stosująca kannabinoidy w swojej praktyce. Głównie w leczeniu padaczki, choć nie tylko. Na jednej z kannabisowych konferencji podsumowała swoje doświadczenia w leczeniu 201 młodych pacjentów. Każdy z nich w swoim życiu spróbował już średnio 12 różnych leków przeciwpadaczkowych – od 2 do 22 (!) W momencie wdrażania terapii marihuaną przyjmowali na raz od 0 do 7 farmaceutyków (przy czym 0 dotyczyło tylko 7% z nich). Wyniki terapii u dr Goldstein: co prawda pogorszenie nastąpiło u 4% leczonych, a brak rezultatów u 3%, to co najmniej 50-procentowa redukcja napadów była udziałem 68%, a wśród nich całkowita eliminacja objawów choroby nastąpiła u 13% chorych. Wow! (A: nie napisałem, ale można się domyślić, że pacjentów przyprowadzono do pani doktor dlatego, że farmaceutyki nie dawały rady).


Piszę ten tekst dlatego, że już niedługo będziemy gościć we Wrocławiu neurologów bardzo doświadczonych w stosowaniu kannabinoidów w padaczce dziecięcej. Nie, dr Goldstein nie mogła przyjechać, ale przyjedzie trzech innych świetnych fachowców. Cały jeden dzień konferencji poświęcimy stosowaniu marihuany w padaczce dziecięcej. Przed południem goście zaprezentują swoje dotychczasowe doświadczenia w tym zakresie, a po południu będziemy mieli coś, czego jeszcze nie widziałem na żadnej konferencji, nigdzie: w trakcie czegoś w rodzaju publicznego konsylium nasi eksperci podzielą się swoimi sugestiami w kwestii możliwego przebiegu terapii z zastosowaniem marihuany w 5 przedstawionych im przez nas przypadkach dziecięcej padaczki lekoopornej. Moim zdaniem będzie to absolutna rewelacja nie tylko dla chorych i ich rodzin, ale przede wszystkim dla polskich lekarzy: niesamowity warsztat prowadzony przez specjalistów z wieloletnim doświadczeniem w tego rodzaju leczeniu. Oczywiście będzie można zadawać pytania – i bardzo liczę, że padnie ich cała masa. Dla naszych neurologów otwartych na nowe możliwości terapeutyczne ta konferencja to niezwykła szansa, by skorzystać z wiedzy bardziej doświadczonych kolegów. Nie chciałbym mówić, że szansa niepowtarzalna, ale podejrzewam, że jeżeli się ona kiedyś powtórzy, to nieprędko.

Dodatkową atrakcją tego dnia będzie wprowadzający wykład na temat kannabidiolu – substancji, o której fantastycznych właściwościach przeciwdrgawkowych napisałem na początku.

Po szczegóły (np. dokładny program i biografie prelegentów) zapraszam tutaj. Bardzo proszę o jak najszersze rozpowszechnianie tej informacji wśród chorych na padaczkę i wśród lekarzy neurologów. To naprawdę wyjątkowa impreza. Sobota 18 V i niedziela 19 V. Widzimy się we Wrocławiu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.