Marihuana wchodzi na scenę

Żeby móc poważnie dyskutować na temat marihuany, dobrze by było najpierw ją zdefiniować. Z ciekawości zajrzałem do kilku trochę już starych polskich źródeł wiedzy. Wyniki tych konsultacji uważam za bardzo interesujące i chciałbym się teraz nimi podzielić.

Encyklopedia Powszechna PWN 1975 [to te cztery tomy + suplement, które jeszcze dziś dumnie stoją na półce w niejednym polskim domu] definiuje marychę tak:

tradycyjny lek narkotyczno-euforyczny i narkotyk, o zbliżonym składzie chem. oraz analogicznym zastosowaniu i działaniu jak azjat. → haszysz

Uwaga, uwaga: najpierw lek, dopiero później narkotyk. No, no, taka niepoprawność polityczna… Ale zwracam też Waszą uwagę na to, jacy „specjaliści” kształtowali świadomość całych polskich pokoleń: marihuana zbliżona do azjatyckiego haszyszu…

Szukam dalej: Słownik wyrazów obcych PWN z 1980 podaje:

meksykańska odmiana haszyszu [znowu!]; narkotyk palony w papierosach

Jak widać, autor hasła niespecjalnie orientuje się w relacjach między maryśką i haszyszem. No dobrze, dowalę mu, pewnie i tak nie będzie tego czytał: nie ma o tych sprawach zielonego pojęcia.

I jeszcze definicja Władysława Kopalińskiego (Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych, Wiedza Powszechna 1990):

bardzo słaby halucynogen otrzymywany z konopi meksykańskich i brazylijskich

Pomijam kwestię pochodzenia (maryśka rośnie – i to jak – także w wielu innych regionach świata), ciekawa jest ocena mocy zioła, stojąca w sprzeczności z twierdzeniami wielu dzisiejszych propagandystów.

Dla uniknięcia pomyłek, powiem teraz, w jakim znaczeniu będą w tym blogu używane poniższe wyrazy:

  • konopie: gatunek roślin, które zawierają kannabinoidy – substancje mogące wywoływać u człowieka działanie psychoaktywne (*)
  • marihuana: wysuszone kwiatostany (czasami z liśćmi) żeńskich niezapylonych konopi, posiadające jakąś rozsądną zawartość składników aktywnych (głównie psychoaktywny THC) (**)
  • marihuana lecznicza (medyczna): marihuana używana w celach terapeutycznych
  • haszysz: kryształki żywicy konopi (zwykle sprasowane), zawierające dużo THC – więcej niż marihuana. Haszysz ma takie same właściwości terapeutyczne jak marihuana, choć jako substancja droższa ma raczej inne zastosowania.

(*) moja definicja konopi jest bardzo prosta, żeby nie powiedzieć prymitywna. Ale nie będę się wysilał, jako niebotanik mam prawo do uproszczeń. Zakładam, że wszyscy intuicyjnie wiedzą, co to jest. A zainteresowanych większą porcją informacji odsyłam do Wikipedii
(**) dlaczego „rozsądna zawartość”? Bo właściwie wszystkie odmiany konopi jakieś ilości kannabinoidów (aktywnych biologicznie składników) zawierają; chodzi o to, żeby było tego na tyle sporo, aby warto było taką rośliną się zainteresować – w laboratorium, w gabinecie lekarskim, czy choćby na blogu…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.