Zdzierstwo

Od dłuższego czasu zapowiadana była rewolucja na rynku olejków z CBD. Czekaliśmy na produkt, który miał być dowodem, że dobrą jakość można oferować za ceny o wiele niższe niż te, które zdzierają z klientów już obecni na rynku producenci.

Rewolucyjny produkt już jest. Szybko rzuciłem się do obliczeń i porównań. Oto wyniki:

Cannapol: w największym opakowaniu jest 2000 mg CBD, kosztuje ono 530 zł.

Porównuję:

Cannabigold: olejek o zbliżonym stężeniu (5%) kosztuje 125 zł za 10 g olejku – jest tam 500 mg CBD (na stronie widzę obrazek opakowania 25 g, ale kupić się go nie da). Rachunek jest prosty: 2000 mg CBD mam tutaj za 125 * 4 = 500 zł.

Cannabis sativa: w ofercie 30 ml 5% olejku za 298,99 zł. Jest tam 1140 mg CBD, co oznacza, że za 2000 mg trzeba zapłacić 298,99 / 1140 * 2000 = 524 zł.

Maxa Hempa w porównaniach nie biorę pod uwagę, bo najniższe stężenie oferowane przez tę markę to 15%.

Oczywiście, sam koszt grama CBD to jeszcze nie wszystko, ważne są inne rzeczy (np. co poza CBD znajduje się w produkcie), ale na pierwszy rzut oka widać, że rewolucja raczej chyba się nie udała.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.