Tajemnicza wizytówka wiceministra Łandy

Niedawno dwukrotnie przyszło mi wygłosić nieprzygotowane, całkowicie improwizowane spicze. Ponieważ oba zostały uwiecznione, chciałbym poświęcić im parę słów komentarza, a zainteresowanych zaprosić do wysłuchania.

Najpierw Dni Konopi w Kurozwękach. Dotarłem tam po bardzo krótkiej nocy i bardzo długiej podróży. Miałem być tylko widzem i słuchaczem oraz pozdrawiaczem znajomych, ale życie miało inne plany. Jakieś 10 minut po moim wejściu na teren imprezy do grupki, w której stałem, podszedł główny organizator i powiedział: ratujcie, prelegent nam nie dojechał, zapchajcie dziurę. Wtedy dostrzegł mnie i już wiedział, kim będzie chciał tę dziurę zapchać… Co z tego wyszło, można obejrzeć tutaj. Jeżeli ktoś nie wie (ale czy są takie osoby?), to informuję, że dyskutantem wypowiadającym się kilkakrotnie pod koniec jest prof. Jerzy Vetulani. (Uwaga techniczna: choć na sali wszystko było dobrze, na nagraniu przez pierwsze 5 i pół minuty jest dość cicho, potem się poprawia.)

Sytuacja druga: posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. marihuany medycznej, które odbyło się parę dni temu (13 IX). Było ciekawie, słuchaliśmy różnych wystąpień, które momentami przeradzały się w żywą dyskusję, a tu nagle przewodniczący obradom Liroy oddaje głos mnie. Na początku myślałem, że doszło do nieporozumienia, że może jakoś energiczniej podrapałem się w głowę, a on zrozumiał, że sygnalizuję chęć wypowiedzenia się. Ale wkrótce się wyjaśniło: to Dorota „nominowała mnie” do wystąpienia. A skoro tak, to wystąpiłem. Całości obrad zespołu można wysłuchać na oficjalnej stronie Sejmu. (Istnieje też nagranie alternatywne, dokonane telefonem przez Dorotę, nieco niekompletne, bo pozbawione jej wystąpienia na początku.)

I na koniec: jeżeli kogoś zaintrygował zagadkowy tytuł tego wpisu, to… dla rozwiązania zagadki i zaspokojenia ciekawości przyjdzie mu obejrzeć transmisję z Sejmu. Moim zdaniem warto.

PS
Na YouTube są dostępne wszystkie wystąpienia z Kurozwęk, zarówno dotyczące zastosowań medycznych, jak i przemysłowych (a nawet kulinarnych). Zachęcam do obejrzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.