O ekstrakcji dwutlenkiem węgla

Zazwyczaj wpisy z tego bloga wklejam na Facebooku. Tym razem jest odwrotnie, poniżej zamieszczam post z profilu poświęconego książce „Kannabidiol leczy” (konkretnie stąd: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=2142801842600500&id=2140610046153013/.)

Opublikowano wystąpienie dr. Arkadiusza Uznańskiego na niedawnym pikniku Święto Zdrowia. W trakcie tych trzech kwadransów poświęconych medycznym zastosowaniom konopi (nie marihuany… 🙂 ) było sporo o kannabidiolu. Nie ze wszystkim się zgadzam – na przykład nie jest do końca prawdą, że TYLKO w Polsce CBD jest pozyskiwany z konopi siewnych, a cały świat stosuje do tego konopie indyjskie (7:24); w Stanach „przemysł kannabidiolowy” jest już bardzo silny, ale na szczeblu federalnym legalna jest produkcja tylko z konopi siewnych i na dodatek wyłącznie z importowanych – choć to się tam pewnie niedługo zmieni.

Ale ja nie o tym. Zainteresował mnie inny wątek: ocena ekstrakcji kannabidiolu dwutlenkiem węgla w stanie nadkrytycznym. Oczywiście napisałem o niej w książce (s. 222.) i moja ocena – oparta na tym, co znalazłem w literaturze – jest bardzo pozytywna. Tymczasem z wykładu dowiedziałem się, że wskutek wysokiego ciśnienia w czasie ekstrakcji tworzą się substancje szkodliwe (9:46). Rozumiem, że użycie słowa „terpeny” było tu przejęzyczeniem (fitoterpeny szkodliwe nie są, a wręcz przeciwnie), bo za moment prelegent wspomniał o izomerach terpenów. I to właśnie między innymi z powodu tych toksycznych izomerów „cały świat wycofuje się z ekstrakcji metodą CO2” (10:26).

Nie wiem, jakie na jakich źródłach oparł się Arek, mówiąc o tym odwrocie od ekstrakcji CO2. Jedynym, o jakim wspomniał, był jeden z wykładów w trakcie naszej majowej konferencji we Wrocławiu („mówiła bardzo dokładnie doktor Sánchez” – 6:53). Zdziwiłem się trochę, bo też byłem na tym wykładzie i tak kategorycznych sądów z jej ust nie słyszałem. Oczywiście, będąc Strażnikiem Jednego Z Dwóch Mikrofonów nie zawsze mogłem koncentrować się na wykładzie, dlatego posłuchałem go jeszcze raz (chętnych też do tego zapraszam, jest tu.). Ale… ocena ekstrakcji metodą CO2 pojawia się raz (1:08:08). W odpowiedzi na pytanie z sali dr Sánchez informuje, że w swoich badaniach używa preparatów z ekstrakcji alkoholowej i że ostrzega przed różnymi toksycznymi rozpuszczalnikami chemicznymi, a na metodzie używającej CO2 nie zna się, wie tylko, że sprzęt jest drogi, a w niektórych aspektach ten proces jest mniej wydajny.

W prywatnych wiadomościach „zaczepię” osoby dobrze znające tę tematykę, może nam coś tu wyjaśnią (poproszę je o ew. komentarze pod tym postem, żeby mogli je przeczytać wszyscy zainteresowani.)

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.